22.04.2015

Rock zawsze modny + małe zakupy

Witajcie ponownie!

Nareszcie troszkę czasu na wrzucenie kolejnego posta z makijażem. Nad następnymi warsztatami nadal pracuję, bez obaw ;)

Ostatnimi czasy staram się dużo rysować, jeszcze nie zaczęłam tatuować, trochę się cykam, ale myślę, że jeszcze trochę ćwiczeń i dam radę zrobić coś małego. Tylko muszę znaleźć swoją pierwszą ofiarę ;)

Zdaje się, że to zły dobór słów ;P


No i znowu z wiosną przyszły kolejne postanowienia dotyczące pracy nad swoją figurą. Ale już bez jakiejś presji, zauważyłam, że im bardziej człowiek się przejmuje tym szybciej to rzuca. Zobaczymy, póki co postanowienia trzymam i czekam na efekty mojej pracy ;)
 A jak u Was z tymi ,,fit" postanowieniami? 







Nie, nie przekułam sobie nosa aczkolwiek zastanawiam się nad tym. Nie wiem czy mi pasuje czy nie, to chyba zależy od całokształtu ;)

Makijaż znów w chłodnych odcieniach fioletu i niebieskości. Coś strasznie się uczepiłam tych kolorów. Oczy lekko z pazurem, usta wchodzą z przytupem ;)
Dla odważnych i odważniejszych.

Iiiii w końcu byłam na małych zakupach kosmetycznych, dawno nie pokazywałam Wam na co wydaję ciężko zarobione pieniądze ;D




Szukałam tylko mocno różowej konturówki do ust. No cóż, bywa i tak ;D
Jestem strasznie ciekawa tej gąbeczki, możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy nie używałam gąbeczki typu ,,jajko" bądź ,,jajkopodobne" więc dla mnie to nowość. Oczywiście słyszałam o legendarnym i osławionym na całym świecie Beauty Blenderze, ale cena mnie trochę odstrasza więc pomyślałam, że zacznę od czegoś o połowę tańszego ;P 

Recenzja z wyżej widocznych produktów powinna się niedługo pojawić.
Macie któreś z tych produktów? Jak tak to śmiało pisać w komentarzach ;)

Zachęcam do polubienia FB stronki Beautifiers Art Team , w której to działam wraz z koleżanką, będziecie na bieżąco nie tylko z moimi makijażami, ale też z ciekawymi propozycjami na paznokcie :)

Dzielcie się wrażeniami!

Buziaki,
Klauu

13.04.2015

Prosto, szybko i ładnie + pierwszy Tangle Teezer :)

Hej!

Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata, amen!
Co tam u Was słychać w te piękne, zróżnicowane pogodowo dni? :)
Na szczęście nie złapało mnie jakieś paskudztwo (tfu! odpukać), ale ludzie już chodzo i smarkajo. Poza tym pozdrawiam wszystkich alergików, szykujcie chusteczki i krople do nosa (huehuehue).

Klaudia taka paskuda ;P

Dobra, bo podpadnę.

Mam dla Was propozycję na prosty i szybki makijaż, kolorowy, ale bez ekstrawagancji. Już parę postów temu był podobny, ale kolorystyka tak strasznie mi się ostatnio podoba!







Na górnej powiece fioletowa kreska roztarta różowym cieniem, na dolnej niebieska roztarta kreska.
Policzki delikatnie muśnięte różem i fioletowe usta (a co!)
Proste, szybkie, do wykonania w kilka minut.
A jak przykuwa spojrzenia ;)

Przyniósł też szczęście, bo udało mi się dopaść w Rossmanie ostatnią sztukę Tangle Teezer! Szybka niczym atakująca kobra, chwyciłam pudełeczko i sycząc wściekle ,,mój sssssssskarb!" rzuciłam się w stronę kas. 

Wut? O.o
True story.

W każdym razie...
...Strasznie dużo pozytywnych opinii o nim słyszałam, do tego wygląda obłędnie, kolory mnie po prostu zachwycają i musiałam się przekonać co w nim takiego jest, że tak szalejecie za nim :)
Trafił mi się fioletowy! 




Tadaaaaaa!
Ergonomiczny, zachwycający kolorystycznie. 
I tu muszę być szczera i powiedzieć, że na tym skończyły się moje zachwyty.
Dlaczego? Bo szczotka jak szczotka, rozczesuje co prawda nieco lepiej, ale tyłka mi nie urwało. Możliwe, że po tych wszystkich ,,ochach" i ,,achach" żeńskiej części internetu spodziewałam się efektu ,,wow!" a tymczasem było ,,meh..".
Nie mówię, że jest zły tylko na mnie nie zrobił większego wrażenia poza kolorystyką i kształtem. 


 Na mokrych włosach też daje radę tak samo jak każde inne szczotki, które miałam.

Ale jest fajna, bo fioletowa ;D

Czy żałuję kupna? Nieee, może nawet kupię więcej, mają jedną ogromną zaletę: łatwo się czyści, wystarczy pod kran, w razie co jakimś wacikiem przejechać i już :)

A Wy co myślicie? Która ma Tangle Teezer a która dopiero planuje kupno? 

Dzielcie się wrażeniami!

Buziaki,
Klauu


10.04.2015

Make up for dummies #001 : Podkłady od A do Z + triki

Witajcie na pierwszych makijażowych warsztatach!
Chciałam utworzyć miejsce, w którym będę zbierać praktyczną wiedzę o sztuce wizażu, rozwiewać wątpliwości i dzielić się z Wami różnymi makijażowymi trikami.
 Nie bez powodu nazwałam to ,,warsztatami" a nie ,,lekcjami", absolutnie nie chcę być jakąś nieomylną wyrocznią, jeśli macie jakieś dodatkowe ciekawostki - nie krępujcie się nimi podzielić ;)

Zaczniemy od podstawy podstaw - podkłady. Temat rzeka, kosmetyk sprawiający najwięcej problemów, nad którym dziewczyny (jak i mężczyźni) potrafią debatować długie godziny.
Ale nie ma co się dziwić! Podkład jest w końcu niezbędnym tłem, bazą pod resztę makijażu. Bez niego żadne kosmetyki nie będą wyglądać i trzymać tak jak powinny.

To co? Już zaczniemy ;)

1. Jak dobrać podkład




      Zacznijmy od rodzaju podkładu, który chcecie wybrać. W płynie, kremie, sztyfcie czy w pudrze?

Dla cery suchej najbardziej odpowiedni będzie w płynie bądź w kremie. Sztyfty mogą być za ciężkie i podrażniające, a podkłady w pudrze mogą wysuszyć.
Dla cery tłustej dobre będą podkłady w płynie i w pudrze. Sztyfty i kremy mogą zostawiać niepotrzebny tłusty film na twarzy.
Dla cery mieszanej myślę, że w płynie będą najodpowiedniejsze. Nie za tłuste, nie za ciężkie i nawilżające.

Im gęstszy podkład tym cięższy i bardziej kryjący, najczęściej też ,,tłustszy".


I nie żałujcie na podkłady. Warto odłożyć trochę grosza na coś z wyższej półki. Bez dobrego podkładu nie będzie ładnego makijażu. 

      Mamy już wytypowany rodzaj? To przechodzimy do wybrania odcienia podkładu. Tu sprawa się komplikuje. Każdy jest inny, nie da się podzielić ludzi tylko na ciepły/chłodny typ, bo bardzo często występują mieszanki obu typów z przewagą jednego z nich.
Najprościej będzie sposobem wszystkim dobrze znanym - za pomocą nadgarstka i żuchwy. Na nadgarstku sprawdzamy ton (chłodny, ciepły, mix) a na żuchwie ostateczny kolor. Radzę unikać podkładów o różowym odcieniu, w większości przypadków sprawia, że wygląda się jak trup.

Warto mieć w kosmetyczce dwa odcienie podkładów - ciemniejszy i jaśniejszy. Nasza karnacja się zmienia w zależności od pory roku - latem się opalamy a zimą bledniemy. Można też sobie mieszać do woli :)

2. Sposoby nakładania

Mamy już podkład? To czas na zapoznanie się ze sposobami nakładania.



*Podkład w płynie* - paluchami, pędzlami, gąbkami. Najlepiej rozprowadza się palcami, ciepło dłoni sprawia, że lepiej się wtapia w cerę i mamy całkowitą kontrolę nad ewentualnymi smugami. 

*Podkład w kremie* - najlepiej sprawdzi się nawilżona gąbka. Szybko, sprawnie i z dobrym kryciem. Jeśli ma się jaśniejszy i ciemniejszy to można nimi konturować twarz, kremowa konsystencja daje delikatny efekt.

*Podkład w sztyfcie* - nawilżona gąbeczka. Tak samo jak podkład w kremie - jeśli posiada się jaśniejszy i ciemniejszy będzie dobry do konturowania na mokro z nieco mocniejszym efektem.

*Podkład w pudrze* - pędzel, gąbeczka bądź puszek do pudru. Opcja dla osób,które nie mają większych problemów z cerą, wolą delikatne krycie i wyrównanie kolorytu.

Pędzle i akcesoria


  - *Płaski standardowy* - najbardziej znany. Najpierw rozprowadzamy podkład na całą twarz a następnie przyklepujemy. W ten sposób uzyskamy lepsze krycie, bez smug. Standardowy, uniwersalny sposób, krycie można ,,dawkować" wedle uznania :)


- *Flat Top* - nieco szerszy i bardziej ,,zwarty". Podkład wcieramy kolistymi ruchami, na koniec przyklepujemy. Równomiernie rozprowadza produkt, nie pozostawia smug, wtapia podkład, daje mocne krycie, efekt ,,air brush". Osoby z wrażliwą cerą ten sposób może podrażnić (wcieranie podkładu).

- *Stippling*- smuklejszy, mniej zwarty, biała końcówka jest dużo luźniejsza i elastyczniejsza. Podkład delikatnie, samą końcówką pędzla wcieramy kolistymi ruchami. Równomiernie rozprowadza produkt, daje delikatniejsze krycie, efekt ,,air brush".
Osoby z wrażliwą cerą ten sposób może podrażnić (wcieranie podkładu).

- *Gąbeczka* - podkład wklepujemy kolistymi ruchami, w ten sposób uzyskamy mocne krycie bez smug.












*Wskazówka* 
Efekt ,,air brush" uzyskamy też za pomocą pędzla do pudru czy różu. Używa się ich tak samo jak flat top czy stippling


3. Triki/sztuczki/haki, jak zwał tak zwał ;)


! Pamiętajcie ! 
Zadbana, dobrze nawilżona cera to podstawa. Bez tego żaden podkład nie będzie dobrze leżał.

Tak, nawet ten podkład z ekstraktem ślimaczego śluzu i oślich jąder posypany złotem i wróżkowym pyłkiem za który trzeba płacić krwią jednorożca.

*Przedłużenie trwałości i zapobieganie utlenianiu się podkładu *

      Co zrobić by podkład został te kilka godzin dłużej niż zwykle? Po nałożeniu odciśnijcie jego nadmiar w chusteczkę. Wasza cera tak czy siak będzie wydzielać sebum więc niepotrzebne Wam dodatkowe olejki z podkładów a jak wiadomo im bardziej mokro tym większe ryzyko, że wszystko zwyczajnie spłynie.
      Odciśnięcie nadmiaru podkładu zapobiegnie również utlenianiu się i ciemnieniu produktu. Wydzielane przez nas sebum wchodzi w reakcję z dodatkowymi olejkami z podkładów - stąd pomarańczowa maska.

Chusteczki w ruch Drogie Panie! :)



A dla osób, które chcą mocniejszego utrwalenia mam dodatkowe opcje:

- Utrwalenie wersja ,,light"

Nałożyć krem nawilżający -> 
-> po wchłonięciu delikatnie odcisnąć nadmiar/tłusty film/ pozostałości po kremie za pomocą chusteczki -> 
-> cienką warstwą pudru przypudrować twarz (najlepszy będzie sypki) -> 
-> nałożyć podkład a w razie potrzeby (czyt. dla cer tłustych) przypudrować tylko strefę ,,T".

- Utrwalenie wersja ,,makijaż będę zdrapywać szpachlą"

Nałożyć krem nawilżający ->
-> po wchłonięciu delikatnie odcisnąć nadmiar za pomocą chusteczki ->
-> nałożyć bazę, poczekać aż się trochę wchłonie. Jeśli baza jest z rodzaju ,,zostawiam tłusty film", też delikatnie odcisnąć ->
-> cienką warstwą pudru przypudrować twarz ->
-> nałożyć podkład, odcisnąć nadmiar i zapudrować. Wedle uznania psiknąć się wodą, fixerem czy innym utwardzaczem.


*Podkład Twoją drugą skórą*



      Zdarza się, że nawet gdy kupimy ten ,,idealny" podkład to nie zawsze jest jak druga skóra. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku ale jak się przyjrzeć to widać, że podkład jest na twarzy a my chcemy żeby się wtopił i sprawił, że będziemy promienne, z gładką i nieskazitelną cerą. Co robić? Zaopatrzcie się w olejek do twarzy Waszego wyboru. Dodajcie do podkładu jedną kropelkę olejku, zamieszajcie i nałóżcie. Olejek zmieni formułę i konsystencję podkładu dzięki czemu produkt łatwiej i  chętniej będzie współpracował :)  Efekt niesamowity, nie dość, że nawilży to jeszcze da Wam efekt tej nieskazitelnie gładkiej i promiennej cery. Działa tylko z podkładem w płynie i kremie.

Oczywiście po nałożeniu odcisnąć nadmiar podkładu ;)


I tym oto  akcentem kończę dzisiejsze warsztaty. Wypisałam tu wszystko co wiem na ten temat i mam nadzieję, że wskazałam jakiejś zagubionej duszy kierunek. A jak nie to, że chociaż miałyście miłą lekturę przypominajkę ;)
Jeśli macie jakieś dodatkowe ciekawostki to piszcie śmiało w komentarzach!

Jak Wam się podoba taka notka? Robić więcej czy mam przestać? ;D

Dzielcie się wrażeniami!

Buziaki,
Klauu



31.03.2015

Makijażowe trendy 2015

Witajcie!

Wielkanoc coraz bliżej, widać to w naszej restauracji. Wszyscy pouciekali do obowiązków, sprzątania, zakupów itd.  
A jak u Was okres przedświąteczny? Też takie szaleństwo? Czy kompletnie olewczy stosunek? ;D
U nas Wielkanocy nie obchodzimy, tak samo jak świąt Bożego Narodzenia. Fakt, przydekorujemy dom, coś tam do jedzenia przygotujemy (tak, polskie smaki też są), ale de facto nie świętujemy, nie chodzimy do kościoła, nie ma tego całego świątecznego rytuału. A ciekawa jestem jak to wygląda w polskich domach, te całe przygotowania :) 

Dobra koniec gadania, czas działać! 
Przejrzałam trendy na tą wiosnę, szukałam inspiracji na kolejne makijaże. 
Klasyka ponownie wróciła, nieco odświeżona. 
Świetlista i promienna cera. Grube i delikatnie podkreślone brwi. Kreska już nie koniecznie czarna. Mocne usta, dobrze widziane bordo bądź wiśnia. I mój absolutny faworyt...PASTELE ;D 

Mam dla Was dwie propozycje. Jedną delikatniejszą (jak nie ja!) i drugą bardziej z pazurem (no ba!)









Nie wiem czemu wcześniej nie nosiłam pasteli. Znalazłam w czeluściach mojego kuferka jakieś zakurzone pastelowe cienie z Bell i są świetne. Takie delikatne, wesołe, fajnie rozjaśniają spojrzenie. Kreska miała być fioletowa, ale aparat ją przyciemnił i w sumie jest taka grafitowa. Ale i tak jest progres, wcześniej nie mogłam się przekonać do kolorowych kresek na sobie :)

No i czas zapuścić brwi, od jakiegoś czasu zapragnęłam mieć brwi jak Lilly Collins.


No dobra nie sądzę by jej brwi pasowały na moją malutką twarz, ale zamierzam spróbować ;)


 Co myślicie o najnowszych trendach? Dzielcie się wrażeniami!

Na następną notkę przygotowuję dla Was pierwsze makijażowe warsztaty, więc szykujcie się ;)

Buziaki,

Klauu


23.03.2015

Spring Princess

Hej,

Znowu mnie jakiś czas nie było, ale spokojnie nie zamierzam znów wpadać w depresyjne stany, co to to nie! W końcu wiosna nieśmiało wkrada się do domów, drzewka już wypuszczają pąki, ptaki rozgrzewają się do wiosenno - letnich koncertów :)

Powodem, dla którego na trochę zniknęłam była maszynka do tatuażu :D
Tak! Zaczynam przygodę z tatuowaniem! Byłam tak tym zaaferowana, że zapomniałam o bożym świecie. Przez ten cały czas próbowałam wszystko obczaić, oswoić i trenowałam na sztucznej skórze co by później nikogo za bardzo nie skrzywdzić :)
Bardzo mi się podoba, zobaczymy co dalej :)

A tymczasem zapraszam na moją kolejną wiosenną propozycję tym razem z dedykacją dla Panien Młodych (bo sezon ślubny uważam za otwarty :)).








Klasyka z odrobiną koloru i nieco mocniejszym pazurem w postaci eyelinera na linii wodnej. Uwielbiam połączenie złoto-róż (albo fiolet). Promiennie i kobieco :) Na ślub jak znalazł :D

Jak Wam się podoba? Jaki jest Wasz wymarzony image na ślub? :)
Pierwsza odpowiem od razu, że mi się marzy stylizacja na lata 50. Okres bardzo fajny, mega kobiecy, gdzie królowała czerwona szminka :)

Zamierzam wprowadzić coś nowego na bloga, może jakieś porady, triki, wskazówki albo całe lekcje makijażowe. Co o tym sądzicie? O jakich rzeczach chętnie byście poczytały?

Dzielcie się wrażeniami :)

Buziaki,
Klauu




10.03.2015

Przywołujemy słoneczko!

Tak jest! W końcu udało mi się coś stworzyć! 
Od ostatniego posta miałam jakieś kompletne zaćmienie tej części mózgu, która jest odpowiedzialna za kreatywność i za Chiny nie mogłam niczego w miarę sensownego stworzyć na mojej twarzy.

I oto jest, wiosenny makijaż, bo wszystkie mejkapowe guru już wprowadziły/li  pierwsze trendy a ja nie będę przecież gorsza ;)







Już dawno nie robiłam makijażu w takiej kolorowej odsłonie :) Mam na myśli głównie niebieską kredkę na dolnej powiece. Nie mogłam się przekonać do kolorowych kresek na moich oczach ale powoli to się chyba zmienia ;)

I ten różyk na paznokciach <3 
Ponownie żelowe, nieco krótsze, bo tamte troszkę mi przeszkadzały w pracy ;) 

A tak przy okazji, ktoś może poleci jakieś dobre, sprawdzone produkty do pielęgnacji włosów? Po tej dziwnej zimie moje włosy są mega osłabione, wysuszone, więcej ich zostaje na szczotce i wpadam w panikę, bo nigdy tak nie miałam. Wiem tylko, że ich porowatość jest niska. Więc baaaardzo proszę o jakieś porady!


Piszcie jak Wam się podoba wiosenny makijaż i jakie kolory byście proponowały na kolejny :)

Buziaki,
Klauu


24.02.2015

Lady in pink

Cześć,

Jeśli kiedykolwiek przyjdzie Wam do głowy imprezować trzy dni z rzędu...
...NIE RÓBCIE TEGO.
No chyba, że macie taki styl życia to w porządku. Ja mam dość imprez, ile można? Chyba pierwszy raz tak hucznie obchodziliśmy Nowy Rok. Chciałabym kiedyś zobaczyć jak świętują w Wietnamie :)
Ale było fajnie, zobaczyłam się z najbliższą rodziną, przyjaciółmi, zjadłam dużo dobrego jedzenia, nie ma co narzekać :)






Makijaż dopasowałam do moich nowych paznokci, pierwszy raz mam żelowe i jestem zachwycona :)
Bo fioletowe i się błyszczy :D 
Jeśli jesteście ciekawe paznokci to zapraszam >>TU<<   bądź przewińcie stronkę na górę i polubcie Beautifiers Art Team, w którym to działam razem z koleżanką :)

Jak Wam się podoba? Która skusiłaby się na takie pazurki?

Dzielcie się wrażeniami!

Buziaki,

Klauu